Thick & Strong, Extra Thickening Tonic, Head & Shoulders

Jako posiadaczka czupryny niezbyt gęstej i ubogiej objętościową z ogromnym zainteresowaniem reaguję na reklamy kosmetyków mogących ten problem rozwiązać. A marka Head & Shoulders na marketingu nie oszczędza ;) Nie sposób zatem nie natknąć się na spot wychwalający zalety ich nowej linii Thick & Strong, mającej za zadanie włosy wzmocnić i uodpornić na uszkodzenia. Wypróbowałam tonik nadający supergęstość, lecz odczucia mam mocno mieszane...          

Na plus z pewnością przemawia opakowanie kosmetyku. Ergonomicznie wyprofilowane dobrze leży w dłoni, nie wyślizguje się z niej. Zakończone aplikatorem, który wydaje się zapewniać świetną aplikację. Niestety to tylko pozory – kosmetyk wypływa przez dozownik niezwykle mocnym strumieniem, trafia w jedno miejsce. Z pewnością dużo lepiej sprawdziłaby się tutaj delikatna mgiełka. Całość opakowana w estetyczny kartonik o miłej dla oka szacie graficznej.          

I zapach toniku dość mocno mnie rozczarował – jest niezwykle intensywny a na pierwszy plan zdecydowanie wybija się alkohol, w głębi doszukać możemy się jakiejś delikatnie cytrusowej nuty. Niestety alocohol denat znajdziemy i na pierwszym miejscu w składzie, co nie wpływa dobrze na kondycję skóry głowy – u mnie powoduje jej przesuszenie i swędzenie, a przy długofalowym stosowaniu podejrzewam że może wywołać łupież...          

Jak kosmetyku używam? Po umyciu i delikatnym podsuszeniu włosów rozdzielam je na pasma i na każdy z przedziałków aplikuję po kilka wyciśnięć pompki. Tonik jest dość gęsty, w swej konsystencji lekko żelowy, dzięki czemu nie spływa z głowy. Następnie delikatnie wcieram go opuszkami w skórę. Włosom pozwalam wyschnąć w sposób naturalny bądź używam suszarki.          

Działanie toniku oceniam jednak na mocno naciągane. Co prawda włosy tuż po ułożeniu sprawiają wrażeniu bardziej puszystych i bogatszych objętościowo, jednak efekt ten utrzymuje się zaledwie kilka godzin, góra pół dnia. W moim odczuciu stanowczo za krótko... Po tym czasie stają się oklapnięte, fryzura traci na atrakcyjności. Mam także wrażenie że zdecydowanie szybciej stają się nieświeże i sprawiają wrażenie przetłuszczonych, smętnie przylegając do skóry głowy. Nie zauważyłam także żadnego wzmocnienia włosów.          

Nie widzę większego sensu w długofalowym używaniu tego kosmetyku. Może sprawdzić się jednorazowo, zapewniając chwilowy efekt uniesionych włosów. Jednak stosowany stale może doprowadzić do włosowej katastrofy...          

Moja ocena: 2 / 5          

Agnieszka Wysocka

Komentarze
Jeśli jesteś człowiekiem to przesuń suwak w prawo
  PRODUKT TYGODNIA  
produkt tygodnia
  PORADY  
Pielęgnacja zaczyna się od kąpieli

Pierwszą czynnością pielęgnacyjną w naszym życiu jest kąpiel. Począwszy od tej, pełnej symboliki, oczyszczającej, tuż po narodzinach, aż po codzienny rytuał ...

Pięć sposobów na skórę naczynkową

Skóra naczynkowa to problem wielu kobiet. Na ich powstanie wpływa wiele czynników – estrogeny, menopauza, fototyp skóry i inne, ale niezależnie od powodu ich ...

Jak poprawić kondycję skóry?

Jeśli usilnie staramy się zapobiec przebarwieniom, nawrotom zmian trądzikowych czy wreszcie pojawianiu się zmarszczek, polegając jedynie na podstawowej pielęgnacji ...

  POPULARNE  
Nowy podkład Rimmel Match Perfection
"50 twarzy Greya" - film: kto zagra główne role?
10 najmodniejszych stylizacji męskiego zarostu na 2016 rok
Nowe oblicze Greya - Recenzja