Oszustwa internetowe – jak ustrzec się przed podróbkami?

Marzysz o cudownej, markowej torebce, np. Louis Vuitton. Co jakiś czas przeglądasz koszmarnie drogie oferty, aż tu nagle trafia Ci się niezwykła okazja – oryginał za jedną piątą ceny! Zamiast radości, w twojej głowie powinno pojawić się czerwone światełko ostrzegawcze – prawdopodobnie właśnie zastanawiasz się nad zakupieniem podróbki.

Niestety, jak można wywnioskować z różnego rodzaju danych, już nawet co piąta sprzedawana w sieci „oryginalna” rzecz to zwykła podróbka. Jak zatem ustrzec się przed falsyfikatami i gdzie zgłosić się, gdy już padniemy ofiarą zwykłego oszustwa?

Nie bądź naiwna

Oczywistym jest fakt, że najbardziej przekonującym argumentem co do zakupu oryginalnej bluzki, okularów czy perfum jest super niska cena. Jednak zanim już klikniesz „Kupuję”, pomyśl przez chwilę. Oryginalny produkt musi pochodzić od producenta. Skoro tak jest, to sprzedający zapłacił za niego sporo pieniędzy. Nawet, jeśli miałby nic nie zyskać (choć nie wiadomo, po co w takim razie zajmowałby się takim „handlem”), to i tak cena byłaby wysoka. Gdyby obniżył cenę – straciłby na interesie, więc to raczej nieopłacalne. Skoro zatem proponuje ci bardzo niską cenę, to z dwóch możliwych powodów: albo jest tak empatyczny, że dokłada do interesu, aby kobiety mogły nosić więcej oryginalnych ubrań i dodatków albo sprzedaje podróbki. Co wydaje ci się bardziej prawdopodobne?

Nie ufaj podejrzanie niskim cenom.

Nie wierz w „ostatnie sztuki z magazynu”, „podnoszenie popularności sklepu dzięki sprzedaży bez marży” czy „sztuki z wyprzedaży”. Wszystkie te slogany są po to, aby uśpić twoją czujność. Jeśli coś jest wyprodukowane przez niezwykle znaną firmę, to jest drogie. I jedynym wyjątkiem, jaki tu obowiązuje, są rzeczy używane.

Kupuj tylko w sprawdzonych sklepach

Stworzenie strony internetowej, nawet takiej, która wygląda na w 100% profesjonalną, to dzisiaj „pięć minut”. Dlatego nigdy nie sugeruj się tym, jak wygląda dana strona – jeżeli jest to nowy sklep, zadzwoń do właściciela i z nim porozmawiaj. Poproś o nazwisko, poszperaj w Internecie. Jeżeli to oszust, który sprzedaje podróbki, to istnieje duża szansa na to, że ktoś już zaczął ostrzegać przed nim w sieci.

Najlepszym jednak rozwiązaniem jest kupowanie w znanych sklepach, które cechują się nieposzlakowaną opinią w Internecie. Zapewne zapłacisz drożej w takich miejscach – ale za to będziesz miała gwarancję, że masz oryginał.

Zwracaj uwagę na szczegóły

Jeśli masz zamiar kupić torebkę za 2 tysiące złotych, nie wahaj się poprosić sprzedawcę o przesłanie dokładnych zdjęć „twojego” egzemplarza. Poproś o zbliżenia, ujęcia z różnych stron. Porównaj te szczegóły ze zdjęciami oryginalnych modeli. Magda, 27-letnia studentka z Warszawy, nie zrobiła tego i niestety, szybko odkryła, że słono przepłaciła za swoją bluzkę.

- Dostałam od taty na urodziny „przyjemną” kwotę. Postanowiłam, że kupię sobie markową torebkę. Miałam zapłacić za nią około 1000 złotych, ale znalazłam przypadkowo super promocję – połowa tej kwoty! Kiedy kurier przyniósł paczkę, na pierwszy rzut oka wszystko było ok. Ale kiedy porównałam mój egzemplarz ze zdjęciami oryginału z Internetu, z innej strony – odkryłam, że sporo przepłaciłam. Moja torebka była podróbką, która jest warta pewnie z 50 złotych – podkreśla z żalem Magda.

Dałaś się nabrać? Zgłoś to!

Jednym z poważnych błędów konsumentów jest kupowanie produktów bez przemyślenia. Dajemy się ponieść emocjom, ślepo wierzymy w super wyprzedaże, niezwykłe promocje, okazje, które już nie powtórzą i bardzo ograniczone ilości. Drugim błędem jest niezgłaszanie spraw na policję. Potwierdza to Iga, 30-letnia makijażystka z Wrocławia:

- Kupiłam perfumy, miały być oryginalne, wyszło inaczej. Wiem, że powinnam pójść na policję, ale szczerze – nie chce mi się. Kiedy pomyślałam o wizycie na komisariacie, zbieraniu korespondencji, drukowaniu kopii przelewów i mnóstwie pytań, po prostu wolałam przełknąć stratę 400 złotych. Przecież i tak szanse na odzyskanie pieniędzy są praktycznie żadne, to po co mam sobie jeszcze dokładać nerwów? – pyta zniechęcona Iga.

Producenci podróbek uwielbiają, wręcz kochają właśnie takich klientów. „Kupiłeś podróbkę, więc pogódź się z tym, przełknij porażkę i daj nam spokój, żebyśmy mogli oszukiwać innych” – czy to nie idealne rozwiązanie? Dlatego, jeśli tylko nie chcesz „pomagać” oszustom, po prostu zgłaszaj na policję wszystkie przypadki kupienia podrobionych produktów, jakie tylko przypadły ci w udziale. Niech ci od podróbek mają chociaż utrudnione zadanie.

Komentarze
Jeśli jesteś człowiekiem to przesuń suwak w prawo
  PRODUKT TYGODNIA  
produkt tygodnia
  PORADY  
Pierwszy raz w gabinecie? Czas na mezoterapię!

Jeszcze kilkanaście lat temu medycyna estetyczna kojarzona była z możliwościami zarezerwowanymi dla ludzi bogatszych. Dziś jej osiągnięcia znajdują się w ...

Atopowe zapalenie skóry – te fakty musisz znać!

Atopowe zapalenie skóry to jedna z najczęściej rozpoznawalnych chorób skóry, mimo to wciąż powszechnie funkcjonuje wiele mitów, które należy obalić. Jedno ...

Nie bój się retinolu!

O jego zaletach możemy opowiadać bez końca! Stosowany w kosmetykach potrafi przynosić znakomite efekty! Jednak do kuracji z retinolem należy się właściwie ...

  POPULARNE  
Nowy podkład Rimmel Match Perfection
"50 twarzy Greya" - film: kto zagra główne role?
10 najmodniejszych stylizacji męskiego zarostu na 2016 rok
Nowe oblicze Greya - Recenzja