LAMBRE® Groupe International

Przyszła kolej na następną nowość w mojej kosmetyczce. L’ambre działa na rynku produktów perfumeryjno-kosmetycznych od 1999 roku. Produkty firmy nie są sprzedawane w sklepach. Podstawą wciąż poszerzającej się sieci handlowej są konsultanci LAMBRE®.

L`ambre, Magic Shine Lip Gloss (Błyszczyk do ust)
Na pierwszy ogień poszedł błyszczyk, który niestety nie przypadł mi do gustu. Po pierwsze opakowanie. Złote. Nie lubię. Zdecydowanie wolę kolor srebrny. Trzeba jednak przyznać, że jest bardzo trwały: nic nie odpryskuje, nie ściera się. Drugi minus; sposób dozowania. Otóż, żeby wydobyć błyszczyk z opakowania, trzeba przekręcić końcówkę. Dla takich niecierpliwych osób jak ja, jest to zmorą. Kręcisz, kręcisz, nic nie leci więc dokręcasz śrubkę i masz nadmiar, z którym nie wiesz co zrobić. Mnie zdarza się to notorycznie, a wystarczyło zapewne trochę dłużej poczekać.

Błyszczyk rozprowadza się na ustach pędzelkiem, który jest bardzo precyzyjny. Sam błyszczyk jest raczej z tych gęstych i miałam nawet wrażenie, że mam szminkę na ustach. Nie przekłada się to na jego trwałość, niestety. Czy to kwestia jego dobrego smaku czy pięknego, różanego zapachu, znikał w szybkim tempie, zostawiając tylko mieniące się drobinki i dosyć dobrze wypielęgnowane usta. Mnie przeszkadzała jednak w nim ta gęsta konsystencja i dlatego nie polubiliśmy się.

L’ambre Mineral Cover Stick (korektor)
Odkąd skończyłam liceum, skończyłam też z korektorem punkowym, który idealny jest na wszystkie wypryski. Teraz używam tylko korektora w płynie pod oczy, który przede wszystkim nie podkreśla zmarszczek i rozjaśnia strefę T. Zupełnie zatem zapomniałam, czego należy oczekiwać od korektora w sztyfcie. Zajrzałam zatem na stronę producenta, co obiecuje.

"Korektory LAMBRE idealnie kryją, nie zatykają porów skóry, nie rozmazują się, utrzymując się przez większość doby." Hm, zastanawiam się jak wywołać w szybkim tempie plamy, trądzik czy piegi aby pojawiły się na mojej doskonałej twarzy, niedoskonałości?:) Żartuję, nikt nie jest idealny i mnie zdarzają się nieproszeni goście. Po nałożeniu podkładu, punktowo nakładamy korektor. Nie mam zastrzeżeń do tego produktu. Rzeczywiście trzyma się idealnie, nie zaognia wyprysków, maskuje niedoskonałości. Produkt udany, ale z oczywistych względów, wolałabym aby nie gościł na mojej twarzy zbyt często

L’ambre Hypnotic Duo Eye Color (podwójne cienie do powiek 201)
Śliskie opakowanie z lusterkiem, zupełnie nie przypadło mi do gustu, choć w kolorze srebrnym. Źle się go trzymało w dłoni i cały czas bałam się, że spadnie i jeszcze naznaczy moje życie, 7 letnim nieszczęściem. Dziękuję i tak mnie ostatnio pech nie opuszcza. W dodatku lusterko jest powiększające, więc skutecznie psuło mi humor od samego rana W środku dwa cienie dopasowane do siebie kolorem; jasny z ciemnym plus maciupeńki aplikator z krótką rączką. Fatalnie się to wszystko trzymało. Testy zaczęłam więc od porzucenia feralnego aplikatora. Próbowałam wyłuskać cienie, ale się nie dało. Same cienie niestety też żadna rewelacja. Malutkie, słabo napigmentowane, w dodatku lśniące. Pech dla L’ambre, że akurat miałam te same odcienie innej firmy(blondynkom w zieleniach jest dosyć dobrze). Różnice widać gołym okiem. Po 8 godzinach po cieniach jest zaledwie wspomnienie. Dla młodych dziewczyn może być to zaletą-efekt makijażu jest niezwykle subtelny. Ja jednak lubię mocno oko podkreślić. Cienie wprawdzie się nie osypują, ale zbierają się w zagłębieniu powieki i tylko tam, po całym dniu, są widoczne.

Reasumując: Bez zachwytów ale i bez porażki. Wszystkie wady jakie znalazłam, wynikały raczej z osobistych preferencji. Do samych kosmetyków, ich jakości czy trwałości, raczej nie można się przyczepić.

Teraz testuję ich produkty pielęgnacyjne: krem do rąk i oliwkowy krem do twarzy no i zobaczymy czy mnie do siebie ostatecznie przekonają.

Monika Koprowska-Ludwig

Komentarze
Jeśli jesteś człowiekiem to przesuń suwak w prawo
  PRODUKT TYGODNIA  
produkt tygodnia
  PORADY  
Pierwszy raz w gabinecie? Czas na mezoterapię!

Jeszcze kilkanaście lat temu medycyna estetyczna kojarzona była z możliwościami zarezerwowanymi dla ludzi bogatszych. Dziś jej osiągnięcia znajdują się w ...

Atopowe zapalenie skóry – te fakty musisz znać!

Atopowe zapalenie skóry to jedna z najczęściej rozpoznawalnych chorób skóry, mimo to wciąż powszechnie funkcjonuje wiele mitów, które należy obalić. Jedno ...

Nie bój się retinolu!

O jego zaletach możemy opowiadać bez końca! Stosowany w kosmetykach potrafi przynosić znakomite efekty! Jednak do kuracji z retinolem należy się właściwie ...

  POPULARNE  
Nowy podkład Rimmel Match Perfection
"50 twarzy Greya" - film: kto zagra główne role?
10 najmodniejszych stylizacji męskiego zarostu na 2016 rok
Nowe oblicze Greya - Recenzja