Klub Jimmy'ego - Recenzja

Nie jest tajemnicą, że reżyser filmu, Ken Loach słynie z lewicowych poglądów, które lubi przekładać na swoją twórczość. Ten przypadek nie jest odosobniony, jednak nosi w sobie o wiele głębszy przekaz.

Lata 30. XX wieku. Do Irlandii powraca z Nowego Jorku Jimmy Gralton, który 10 lat wcześniej uciekł tam przed aresztem. Władze bowiem widziały w nim wroga swojej ideologii, działacza komunistycznego, mieszającego mieszkańcom prowincji w głowach. Poniekąd słusznie, wszak główny bohater stworzył lokalny klub, w którym można było poczytać, posłuchać jazzu, nauczyć się tańczyć, a przede wszystkim swobodnie wymieniać myśli. Po powrocie w rodzinne strony, chce pomóc swojej matce w prowadzeniu gospodarstwa. Natura buntownika i pragnienie niesienia ludziom wsparcia, rozrywki oraz wiedzy stają się jednak silniejsze, w konsekwencji doprowadzając do reaktywacji "Klubu Jimmy'ego". Nie podoba się to miejscowemu proboszczowi, ojcu Sheridanowi. Postrzega on to miejsce jako konkurencje dla kościoła i jego nauczania, przez co nie waha się atakować Graltona przy prawie każdej możliwej okazji. Wtórują mu bardziej konserwatywni członkowie rządu, nazywający Jimmy'ego m.in. "antychrystem". Mimo wsparcia stojących za nim murem sąsiadów, oponenci dopinają swego, doprowadzając do wyrzucenia mężczyzny z ojczyzny.

James "Jimmy" Gralton to postać autentyczna (jedyny w historii Irlandczyk, który został deportowany ze swojego kraju), która posłużyła Loachowi oraz scenarzyście, Paulowi Laverty do nakreślenia modelu bohatera uosabiającego bliskie im wartości. Mowa tu oczywiście o socjalistycznych sympatiach, skazujących niestety dobrego reżysera i twórcę scenariusza na szufladkę "piewców czerwonych myśli". To właściwie jedyna wada tego filmu (pozostałych dzieł Loacha również). Porzućmy jednak na chwilę aspekt historyczno-ideologiczny i skupmy się na drugiej stronie medalu. "Klub Jimmy'ego" ma bowiem wydźwięk uniwersalny, a to za sprawą ukazania odwiecznej walki z ludźmi idącymi pod prąd. Spójrzmy na liczne podziały, wedle których każdy, kto ma inne poglądy skazany jest na ostracyzm. Nie mówię tu rzecz jasna o skrajnych postaciach, lecz o zwyczajnej próbie nawiązania dialogu, coraz rzadziej podejmowanej w dzisiejszych czasach. Jeden mówi, drugi słucha, ale tylko na własnych zasadach. Obawiam się, że współcześnie Jimmy (niekoniecznie komunista i antyklerykał) miałby nawet problem z biznesplanem dotyczącym budowy ośrodka kultury dla poróżnionych przez odmienną mentalność osób.

Najważniejszą sceną w "Klubie Jimmy'ego" jest moim zdaniem ta, w której w obronie obrzucanego rozmaitymi wyzwiskami Graltona staje sam ojciec Sheridan. Skierowane do wrogów głównego bohatera słowa -"Cisza! Okażcie mu trochę szacunku! Ma więcej odwagi i przyzwoitości niż wy wszyscy razem wzięci", uzmysławiają człowiekowi, jak wiele niejednoznaczności jest w nas samych. Okazuje się bowiem, że nawet najwięksi przeciwnicy mogą znaleźć wspólny język. Czy nie warto więc czasem spojrzeć na pewne sprawy z zupełniej innej perspektywy? Może to właśnie rację ma drugi człowiek.

PS. Szacunek dla Loacha za zaangażowanie do filmu dobrych aktorów w postaci Barry'ego Warda (Jimmy Gralton) oraz Jima Nortona (ojciec Sheridan). Tchnęli oni bowiem ducha w granych przez siebie bohaterów, co niestety nie zawsze się zdarza we współczesnym kinie.

Elvis Strzelecki

Komentarze
Jeśli jesteś człowiekiem to przesuń suwak w prawo
  PRODUKT TYGODNIA  
produkt tygodnia
  PORADY  
Nie bój się retinolu!

O jego zaletach możemy opowiadać bez końca! Stosowany w kosmetykach potrafi przynosić znakomite efekty! Jednak do kuracji z retinolem należy się właściwie ...

Kosmetyczna wyprawka – niezbędnik dla mamy i dziecka

Oczekując przyjścia na świat pierwszego dziecka większość przyszłych mam czyta różnego rodzaju poradnikii artykuły zawierające listy niezbędnych produktów ...

Wyjazd z małym dzieckiem w góry

Wybierasz się z dzieckiem na narty? Nie zapomnij o zabraniu odpowiednich preparatów do pielęgnacji. Te przygotowane specjalnie na niskie temperatury, w górach ...

  POPULARNE  
Nowy podkład Rimmel Match Perfection
"50 twarzy Greya" - film: kto zagra główne role?
10 najmodniejszych stylizacji męskiego zarostu na 2016 rok
Nowe oblicze Greya - Recenzja