Na naszych stołach coraz częściej możemy spotkać hummus, czyli popularną na Bliskim Wschodzie potrawę. Hummus występuje w różnej postaci, ale najczęściej podawany jest jako zimna przekąska z pieczywem. W jego skład wchodzi ciecierzyca, czosnek, tahini (pasta sezamowa) oliwa, sok z cytryny i przyprawy. Coraz częściej możemy go spotkać również w krakowskich restauracjach. Dzisiaj zajrzymy do trzech z nich.
Najpierw udamy się do Karmy, gdzie miało miejsce moje pierwsze spotkanie z hummusem. Karma to miejsce dobrze znane głównie wśród wegetarian i wegan. Co dzień zaskakuje nas inną zupą i daniem głównym. Stałym elementem są sałatki, tarty, pyszne ciasta i oczywiście hummus. Podawany jest on tutaj ze świeżą pietruszką i dużą ilością oliwy, a na talerzu towarzyszą mu dwie ciepłe grzanki. Razem stają się idealną przekąską w czasie lunchu. Karma to świetne miejsce, aby wpaść tu w ciągu dnia, umówić się na spotkanie lub wypić doskonałą kawę.
Kiedy mam ochotę spędzić czas w większym gronie lub spotkać się z rodziną wybieram restaurację HAMSA Hummus & Happiness na Kazimierzu. Tutaj wybór dań jest o wiele większy. Jest to jedno z nielicznych miejsc, gdzie można pogodzić wegetarian i mięsożerców. Restauracja składa się z kilku sal oraz przestronnego letniego ogródka. W HAMSIE hummus podawany jest w „łapkach”, czyli miseczkach w kształcie logo restauracji. Do wyboru mamy między innymi hummus klasyczny, na ostro, z orzechami i z jagnięciną. Każda łapka może być przez nas dowolnie skomponowana. Do tego możemy wybrać ulubione pieczywo, które jest niezbędnym elementem hummusu. HAMSA oferuje również bogatą kartę win, pyszną kawę po beduińsku oraz mile spędzony czas.
Po drugiej stronie Kazimierza, przy ulicy Augustiańskiej znajduje się Hummusija – niewielki lokal, nastawiony głównie na hummus. Miejsce to prowadzone jest przez dwóch kulinarnych pasjonatów – Kasię i Barta. Miłość do hummusu widać w każdym przygotowanym przez nich posiłku. Do wyboru mamy tu między innymi hummus klasyczny, z suszonymi pomidorami, cytrynowy, a sezonowo możemy spotkać nawet hummus z buraczków. Mała porcja jest w 100% jadalna, bo dostajemy ją na miseczce z mąki kukurydzianej, duża zaś w ekologicznych drewnianych naczyniach. Oprócz hummusu możemy tu spróbować ciekawych konfitur Kasi, np. morelowej z wanilią lub rabarbarowej z rozmarynem. Wszystko w lokalu przypomina domową kuchnię Kasi i Barta, począwszy od lamp i blatów, skończywszy na niebieskiej ścianie z babcinym wzorkiem. Ten domowy klimat sprzyja kameralnej atmosferze.
Hummus jest doskonałym posiłkiem na każdą okazję. Może właśnie dlatego cieszy się coraz większym powodzeniem. Można go też z łatwością przygotować samemu w domu. W każdych rękach smakuje inaczej i tu chyba leży jego największy sekret – spróbujcie sami!
INFORMACJE:
Kwasy to temat, który powraca z ogromnym echem jesienią i pozostaje z nami zazwyczaj przez całą zimę. Ta pora roku pozwala odrobinę zaszaleć ze składnikami ...
Zima to wyjątkowo trudny okres dla skóry, szczególnie tej wrażliwej, nadreaktywnej, czy suchej. Mróz, zmiany temperatury, wiatr i suche powietrze w pomieszczeniach ...
Mikołajki tuż tuż, został miesiąc do świąt więc to idealny moment, aby pomyśleć o prezentach na Gwiazdkę. Nie warto zostawiać tego na ostatnią chwilę i w ...