Ginekologia estetyczna – tak czy nie?

Ginekologia estetycznie nie cieszy się w naszym kraju dobrą opinią. Poprawianie sobie „czegoś tam na dole” zakrawa na fanaberię, można też usłyszeć, że „porządne dziewczyny tego nie robią”, w domyśle – nie interesują się tym, jak wygląda ich pochwa czy łechtaczka.

Jak to jednak zwykle bywa, najostrzejsze komentarze wypływają z ust tych, którzy o temacie wiedzą niewiele, a nawet nic. Ginekologia estetyczna to bowiem wspaniała sprawa, która nie tylko może poprawić nasze samopoczucie i wygląd, ale również... zdrowie.

„Estetyka” trzymania moczu
Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że ginekologia estetyczna może na przykład pomóc w przypadku nietrzymania moczu – czego już zdecydowanie nie można określić jako fanaberię. Nietrzymanie moczu może występować z trzech powodów: niewydolności aparatu zamykającego cewkę moczową, zbyt dużej aktywności mięśnia wypieracza pęcherza moczowego albo dwóch tych przyczyn występujących jednocześnie.

Warto podkreślić, że przy zastosowaniu ginekologii estetycznej nie wymagane jest znieczulenie, hospitalizacja czy inwazyjne praktyki – wystarczy zwykły zabieg laserowy.

Sposób na rozluźnienie... ...pochwy
Zespół rozluźnienia pochwy (VRS) to bardzo duży problem, który dotyka kobiety po porodach albo w okresie menopauzy. Cała istota dolegliwości polega na rozluźnieniu mięśni okrężnych waginy. Rozluźnienie to jest na tyle spore, że praktycznie uniemożliwia kobiecie czerpanie przyjemności ze współżycia seksualnego. Brak rozkoszy to jednak nie wszystko, co dotyka kobiety z VRS.

Dla kochanki, która ma problem zdrowotny tego typu, nieobce są też kłopoty natury psychologicznej. Zbyt szeroka pochwa jest powodem zakłopotania, niepewności i wstydu, co znacząco przekłada się na pewność siebie. Kolejnym etapem jest najczęściej unikanie aktywności seksualnej – a to z kolei prowadzi do pogorszenia się jakości życia małżeńskiego. Wszystko może naprawić jeden, mały zabieg laserowy. Gdzie tu zatem... fanaberia?

W trosce o zdrowie
Rozmiar warg sromowych wydaje się już zdecydowanie niekłopotliwą sprawą – bo właściwie nie powinien mieć przełożenia na zdrowie. To... nieprawda. Szczególnie w przypadku zbyt małych warg sromowych jest to kwestia dosyć złożona. Tkanki te, jeśli mają rzeczywiście niewielkie rozmiary, nie zapewniają wystarczającej ochrony wargom sromowym mniejszym i kanałowi rodnemu. Efekt? Częste infekcje i stany zapalne, które mogą prowadzić do poważnych problemów. Fanaberii nie stwierdzono.

A co, gdy wargi są zbyt... duże? I tutaj trudno znaleźć element „przesady” w chęci ich zmniejszenia, ponieważ zbyt duże lub niesymetryczne wargi sromowe mogą powodować szereg dolegliwości – ból, pieczenie czy swędzenie. Co warto podkreślić, kobieta może odczuwać je nie tylko podczas seksu, ale chociażby... chodząc.

Dla samego wyglądu
Ostatnia kategoria pań, które poddają się zabiegom ginekologii estetycznej, to te, które nie czują żadnych dolegliwości zdrowotnych, ale po postu chcą czuć się atrakcyjniejsze. Czy to już jest fanaberia? Znowu – to zależy.

Wyobraźmy sobie kobietę, która nie czuje się atrakcyjna, ponieważ po trudnym porodzie naturalnym i bardzo nieporadnym szyciu okolic intymnych (np. przez stażystkę) wygląda bardzo nieatrakcyjnie w „strategicznym” miejscu. Nietrudno dziwić się, że brzydki, zniechęcający wygląd może spowodować obniżoną samoocenę, niechęć do współżycia i niższe poczucie własnej wartości. Wszystko to przejawia się na jakość małżeństwa! Nieobce jest psychologii przekonanie, że udane życie seksualne partnerów wpływa na ich ogólne relacje. I w tym przypadku zdecydowanie się na poprawę wyglądu „tych” miejsc nie jest fanaberią, a wyrazem troski o siebie i swój związek.

Są jednak wyjątki. Może być nim na przykład kobieta, która poddała się już serii zabiegom na twarzy i na ciele i teraz zaplanowała sobie plastykę pochwy – mimo, że ta wygląda świetnie i nic jej „nie dolega”. W takiej sytuacji możemy mówić już o uzależnieniu się od zabiegów mających poprawić urodę – a to już poważny problem. Podobnie jest w przypadku pań, które mimo zupełnie „zwyczajnego” wyglądu okolic intymnych chcą je poprawić – po to, aby podnieść swoje poczucie wartości i naprawić nieudane życie seksualne. Niestety, szanse na to są raczej zerowe – problem leży bowiem w psychice lub stanie małżeństwa, a nie grubości warg sromowych, liczonej w milimetrach.

Co chcesz poprawić?
To pytanie, która powinna zadać sobie każda kobieta planująca zabieg z rodzaju ginekologii estetycznej. Jeśli jest jakiś poważny problem natury zdrowotnej – decyduj się bez chwili wątpliwości. Nie wahaj się także, jeśli twoje okolice intymne są zniekształcone po trudnym porodzie. Ale jeśli zabieg ma być receptą na poprawę twojej samooceny, mimo braku zarzutów co do stanu tych okolic – zastanów się jeszcze co najmniej kilkanaście razy.

Komentarze
Jeśli jesteś człowiekiem to przesuń suwak w prawo
  PRODUKT TYGODNIA  
produkt tygodnia
  PORADY  
3 zabiegi, które warto wykonać jesienią

Po wakacjach skóra z reguły potrzebuje silnego nawilżenia i regeneracji. Na szczęście jesień to bez wątpienia najlepszy czas na zadbanie o jej kondycję – w tym ...

Lato jak na dłoni, czyli 5 najgorętszych trendów w ...

Ciekawi Cię, jaki manicure będzie najmodniejszym dodatkiem sezonu? Spieszymy z odpowiedzią i mamy przepis na pięć top stylizacji paznokci, które latem skradną ...

Brak pomysłów na urlop? Oto najciekawsze miejsca w Polsce ...

Malownicze wybrzeże, bardziej wymagające kondycyjnie góry, urokliwe Pojezierze Mazurskie czy leśne dukty wśród kapliczek i świątyń. Polska oferuje wielbicielom ...

  POPULARNE  
Nowy podkład Rimmel Match Perfection
"50 twarzy Greya" - film: kto zagra główne role?
10 najmodniejszych stylizacji męskiego zarostu na 2016 rok
Nowe oblicze Greya - Recenzja