4 Mat Eyeshadow BELL

Zestaw czterech matowych cieni znajduje się w małej, przezroczystej kasetce. Cienie, które posiadam noszą nr 03. To idealnie dobrany zestaw kolorystyczny . Trzy spośród nich to różne odcienie fioletu: od jasnego liliowego, poprzez wrzosowy i ciemnofioletowy. Czwarty jest ciemnym odcieniem szarości.

Przy pomocy tej "czwórki" można wyczarować intrygujący, nie tylko wieczorowy, makijaż.  Jakość cieni jest bardzo dobra. Są zupełnie matowe, ale nie "tępe". Dobrze się aplikują i rozcierają. Pomimo matu, są przyjemne w konsystencji.  W dotyku sprawiają wrażenie aksamitnych, satynowych.

Na powiece utrzymują się przez cały dzień. Są trwałe, nie osypują się. Nadają spojrzeniu głębię. Ciemniejszymi kolorami można podkreślić zewnętrzną część powieki i dolną linię wodną. Taki makijaż idealny będzie na wieczorne wyjścia. Malując się na przykład do pracy, lubię używać dwóch najjaśniejszych odcieni. Bardzo ładnie podbijają brązowy kolor tęczówki. 

Nasycenie kolorów można budować poprzez nakładanie kolejnych warstw. Cienie nie rolują się i nie tracą na pigmentacji. 

Polecam! 

Moja ocena: 5-/5
Cena: ok. 16zł.
Dostępność: wybrane drogerie /m.in. Hebe/ 

Magdalena Dolińska

Komentarze
Jeśli jesteś człowiekiem to przesuń suwak w prawo
  PRODUKT TYGODNIA  
produkt tygodnia
  PORADY  
Pierwszy raz w gabinecie? Czas na mezoterapię!

Jeszcze kilkanaście lat temu medycyna estetyczna kojarzona była z możliwościami zarezerwowanymi dla ludzi bogatszych. Dziś jej osiągnięcia znajdują się w ...

Atopowe zapalenie skóry – te fakty musisz znać!

Atopowe zapalenie skóry to jedna z najczęściej rozpoznawalnych chorób skóry, mimo to wciąż powszechnie funkcjonuje wiele mitów, które należy obalić. Jedno ...

Nie bój się retinolu!

O jego zaletach możemy opowiadać bez końca! Stosowany w kosmetykach potrafi przynosić znakomite efekty! Jednak do kuracji z retinolem należy się właściwie ...

  POPULARNE  
Nowy podkład Rimmel Match Perfection
"50 twarzy Greya" - film: kto zagra główne role?
10 najmodniejszych stylizacji męskiego zarostu na 2016 rok
Nowe oblicze Greya - Recenzja