Uwielbiam wszelkiej maści peelingi do ciała – od tych najdrobniejszych do codziennego stosowania, aż po te z całkiem sporymi kawałkami ścierającymi. Kiedy więc do mojego domu zawitał nowy nabytek, wprost nie mogłam się doczekać pierwszej kąpieli wraz z nim;)
Odczucia wizualne: Opakowanie z tych średnich (225 ml), wyprofilowane tak by można było go wygodnie chwycić nawet mokrą dłonią. Bezproblemowe otwieranie na „klik”, poradzimy sobie z nim jedną ręką. Bardzo przyjemna szata graficzna – z przodu fotka pysznego deseru, z tyłu przystępny opis i wyszczególnione składniki.
Odczucia zapachowe: Nieziemskie!!! Żel pachnie dokładnie tak jak wskazuje na to jego nazwa – aromatycznym cappuccino i smakowitym tiramisu. Aż trudno się powstrzymać żeby go nie spróbować;) Na skórze utrzymuje się dość długo – użyty podczas porannego prysznica dodaje energii na ciężki dzień w pracy:)
Odczucia zmysłowe: Produkt znakomicie pielęgnuje nasze ciało – drobinki w nim zawarte są niewielkie i dość miękkie, dzięki czemu delikatny masaż z jego użyciem możemy fundować sobie codziennie. Doskonale wygładza skórę, już po kilku dniach stosowania czuć różnicę. Co istotne nie wysusza jej, nawet bez użycia balsamu skóra jest sprężysta i aksamitna a także miła w dotyku.
Jak dla mnie produkt trafiony w dziesiątkę, choć do tej pory byłam pewna że wolę zapachy orzeźwiające i cytrusowe. Żel Farmony sprawił że zmieniłam zdanie – na jesienne szarugi i mroźne zimowe poranki będzie niezastąpiony!
Zalety:
- nieziemski zapach
- delikatne drobinki ścierające
- świetnie nawilża i wygładza skórę
- nie wysusza
- wygodne opakowanie
Wady:
- brak
moja ocena 5/5
Agnieszka Wysocka
Z tej serii:
Sweet Secret Kawowy suflet do ciała (Farmona)