Przyznam szczerzę, że nie miałam pojęcia o istnieniu tak profesjonalnego produktu, za tak niewielkie pieniądze. Zazwyczaj przed swoim manicure‘m, podgrzewałam leciutko oliwę z oliwek, dodawałam parę kropel cytryny i moczyłam skórki w takiej mieszaninie. Później skórki odsuwałam, paznokcie polerowałam, no a oliwa extra virgin lądowała w czeluściach moich rur spustowych. Straszne marnotrawstwo.
Teraz już nie ma takiej potrzeby, bowiem za niewielkie pieniądze, Premium Natural Essence, daje nam aż 30 ml gęstej i pięknie pachnącej oliwki do skórek i wału paznokciowego. Wszystko zamknięte w szklanym pojemniku z pipetką! Cudowne rozwiązanie, przypominające zajęcia w laboratorium chemicznym. Nic nigdzie nie kapie, nic się nie brudzi, kosmetyk dozuje się idealnie.
Oliwka jest bardzo gęsta, niemal „stoi” w miejscu. Można za jej pomocą nie tylko zmiękczyć skórki, ale również pięknie wypolerować paznokcie. A po lakierze brokatowym – absolutnym hitem sezonu, jest nieodzowna. Nie mogę nie wspomnieć o pięknym różanym zapachu. To jest autentyczna aromatoterapia.
Jedynie szklana buteleczka, spędza mi sen z powiek. Data ważności produktu wynosi, aż 3 lata i jeśli go nie stłuczemy gdzieś po drodze, to będzie służył nie tylko nam, ale i naszym przyjaciółkom i sąsiadkom i rodzinie a i tak nie sądzę, żebyście zużyli te 30 ml przez te 3 lata, bo to produkt niezwykle wydajny.
W ofercie jest cała gama oliwek o działaniu łagodzącym, przeciwgrzybicznym, antyseptycznym, przeciwbólowym, przeciwzapalnym, pielęgnującym i odżywczym w równie korzystnej cenie, niebiańsko pachnących. A oliwę extra virgin, zużyjmy do jakiś podniebnych pieszczot np. skrapiając jakąś niezwykle apetyczną sałatkę.
Moja ocena: 5/5 same zalety, żadnych wad
Monika Koprowska-Ludwig