Neutrogena, Formuła Norweska, odżywczy krem do stóp suchych i zniszczonych

Opublikowane 2014-12-08 21:18

Zimą często zapominamy o prawidłowej i regularnej pielęgnacji stóp. Upychamy je w coraz cieplejszych butach i wychodzimy z założenia że i tak ich nie widać 😉 Nic bardziej mylnego! Właśnie teraz cierpią podwójnie, a na efekty złego traktowania nie trzeba długo czekać – stają się przesuszone, często wręcz spękane. By temu zapobiec i jednocześnie zregenerować skórę od jakiegoś czasu stosuję odżywczy krem Neutrogeny z linii Formuła Norweska do stóp suchych i zniszczonych.          

W przypadku kosmetyków do pielęgnacji stóp w mojej ocenie najlepiej sprawdza się tuba z zamknięciem na zatrzask. I w tym wypadku jest dokładnie tak samo – smukła, niezbyt duża, wygodnie leży w dłoni i nie ślizga się w niej. Klapka działa sprawnie, jest łatwa do podważenia i jednocześnie szczelna, nie ma obaw że otworzy się sama. Miła dla oka szata graficzna dopełnia całości – dominuje w niej relaksujący zielony kolorek 🙂 Na opakowaniu brakuje jednak podstawowej informacji – składu kremu. Co prawda producent umieścił na odwrocie kod QR który pewnie zdradzi nam sekretne składniki, ale nie każdy ma możliwość zeskanowania go. Składu nie mogłam znaleźć również nigdzie w internecie…          

Krem ma bogatą i niezwykle odżywczą konsystencję. Jednocześnie nie jest ciężki – po kilkuminutowym masażu stóp wchłania się całkowicie, pozostawiając jednocześnie uczucie idealnie nawilżonej skóry. Tuż po nałożeniu daje także ulgę zmęczonym i opuchniętym stopom, delikatnie je chłodząc. Od czasu do czasu nakładam krem grubszą warstwą, wkładam bawełniane skarpetki, i taki kompres trzymam na stopach całą noc – rano są gładziutkie jak pupa niemowlaka 😉           Producent nie rzuca słów na wiatr, krem naprawdę działa. Regularnie stosowany utrzymuje idealny poziom nawilżenia skóry stóp, porządnie ją regenerując i dając ulgę przesuszonym piętom. Mikropęknięcia znikają w ciągu kilku dni, a skóra wraz z upływem czasu staje się coraz bardziej gładka i miękka. Jednym słowem – kosmetyk niezastąpiony w zimowej pielęgnacji 🙂          

Moja ocena: 4,5 / 5          

Agnieszka Wysocka