Jeśli spytamy przeciętną kobietę czy nie przydałaby się jej kolejna paletka cieni do powiek, to zawsze usłyszymy odpowiedź twierdzącą, bez względu na to jak duży ich zapas ma już w swojej kosmetyczce;)
Jedną z moich ostatnich jest Trio eye shadow od Max Factor, nr 07. Całość utrzymana w odcieniach błękitu (jaśniutki, tzw. gołębi, granat i zdecydowany niebieski) – na pierwszy rzut oka dość niepozornych, po aplikacji zaś zmieniających się diametralnie.
Cienie są matowe, idealnie zatem nadają się do codziennego stosowania. Całość zamknięta w kwadratowym zgrabnym pudełeczku, ze szczelną i jednocześnie łatwą w otwieraniu klapką z okienkiem. Pigmentacja cieni jest średnia, jeśli chcemy uzyskać bardziej zdecydowany i wyrazisty efekt musimy nałożyć kilka warstw. Są dobrej jakości i gładkiej konsystencji, dzięki czemu nie osypują się i nie kruszą podczas nakładania.
Na powiekach utrzymują się wyjątkowo długo bez żadnych poprawek. Dzięki specjalnej formule nie zbierają się w załamaniach powiek i nie rolują. Spory wybór kolorów jakie znajdują się w serii daje możliwość idealnego doboru swoich ulubionych przez każdą z nas, co również jest dużym plusem.
Marki Max Factor nie trzeba zachwalać, cienie są naprawdę godne polecenia!
Zalety:
- gładka konsystencja
- nie osypują się podczas nakładania
- trwałość
- nie zbierają się w załamaniach powiek
- spory wybór odcieni
- zgrabne opakowanie
Wady:
- ciut za słaba pigmentacja
moja ocena: 4,5 / 5
Agnieszka Wysocka