Pielęgnacja twarzy to dla mnie ważny aspekt. Mimo iż mam kilka ulubionych stałych punktów programu to jako posiadaczka cery mieszanej z przetłuszczającą się strefą T ciągle szukam kremów, które mnie zachwycą swym działaniem i pozwolą cieszyć się długotrwałym matem. Jakiś czas temu skusiłam się na bliższe poznanie kremu na dzień Dermedic z serii Normacne. Wiele o nim czytałam, w końcu na sobie chciałam sprawdzić jak się spisze.
Krem już na dzień dobry oczarował mnie swym opakowaniem. Lubię wszelkiego typu buteleczki z dozownikami są dużo wygodniejsze i ekonomiczniejsze. Pompka działa bez zarzutów, dozuje odpowiednią ilość kremu, który ma bardzo przyjemną konsystencję. Błyskawicznie się wchłania i daje natychmiastową ulgę skórze pozostawiając ją w delikatnym macie. Podoba mi się ten efekt. Szkoda tylko, że nie jest długotrwały. Są takie dni kiedy rezygnuję z podkładu i stosuję sam krem, wtedy to po 3-4h moja twarz zaczyna się mocno świecić, co mnie osobiście strasznie denerwuje. Wtedy ratuję się bibułkami matującymi i jest ok.
Krem bardzo ładnie zwęża rozszerzone pory. Jest bardzo wydajny, już mała ilość wystarczy by nawilżyć i ukoić cały pyszczek. Stosuję go regularnie i nie zauważyłam niepokojących zmian. Polubiłam się z nim.
Daria