Dove Original, antyperspirant w kulce

Opublikowane 2015-03-04 12:14

Antyperspiranty są nieodzownym kosmetykiem w mojej łazience i ciągle ta „kolekcja” powiększa się o nowości, wśród których szukam tego jedynego, który na tyle mnie zachwyci swą skutecznością, że nie będę chciała już żadnego innego. Niedawno pisałam recenzję o produktach Nivea i Garnier, z którą można zapoznać się tutaj: http://creativemagazine.pl/nivea-vs-garnier-antyperspiranty-ochrona-blackwhite,2298. Teraz przyszła kolej na przetestowanie antyperspirantu Dove Original w kulce, który porównam też do Nivea z poprzedniej recenzji. 

Dove Original w kulce to antyperspirant w zgrabnym opakowaniu i kolorystyce typowej dla tej marki kosmetyków. Z etykiety dowiadujemy się, że działa 48h i zawiera witaminę E. Zapach w pierwszej chwili jest dosyć znajomy – czuć delikatne nuty, które znaleźć można w kremach i balsamach marki Dove, ale później wyczuwa się też taki mydlany aromat. Po aplikacji na skórę zapach jest wyczuwalny, ale nie koliduje z używanymi perfumami. Porównując do antyperspirantów testowanych wcześniej,  jeśli o zapach chodzi, to Dove spada na miejsce drugie, a moim faworytem pozostaje Nivea. 

Antyperspirant Dove ma wodnistą konsystencję, która dosyć szybko się wchłania/wysycha, tworząc na skórze pielęgnująco – ochronną warstwę. Nie blokuje całkowicie pocenia, a w bardzo stresujących sytuacjach niestety nie zawsze się sprawdza, ale plus za to, że absorbuje zapach potu. Porównując do poprzedników, to najbardziej skuteczny okazał się właśnie Dove Original i uplasował się tym samym trochę wyżej od Nivea. Dove ma też tą przewagę, że chociaż również może brudzić ciemne ubrania, to w mniejszym stopniu, niż jest to przy używaniu Nivea i te białe ślady łatwiej usunąć. 

Produkt Dove nie spełnił całkowicie moich dużych oczekiwań, ale na razie jest na pierwszym miejscu tych najbardziej skutecznych antyperspirantów. Wierzę, że osoby, które nie mają dużych problemów z poceniem, będą zadowolone z Dove Original, a za taką przystępną cenę (10-13zł/50ml) warto samej się przekonać, czy się sprawdzi, bo możliwe, że będzie to strzał w 10-tkę;). 

Karolina Sidorowicz