Dziwacy niestety nie mają uprawnień do prowadzenia pojazdów osobowych, więc o samotnej przejażdżce w naszym przypadku nie może być mowy. Na szczęście żadne prawo nie zakazało nam jeszcze spacerów.
Lubię czasem połazić sobie samemu po mieście, usiąść na ławce w parku i pokontemplować nad życiem. Zdarza mi się też odwiedzać puste kościoły, gdzie mogę w ciszy porozmawiać z Najwyższym. W ten sposób szukam odpowiedzi na nurtujące mnie pytania, wszak nie zawsze najlepsi eksperci są w stanie pomóc „Dziwakowi” w zrozumieniu mechanizmów rządzących tym światem.
Kiedy podziwiasz naturę, zaczynasz pojmować, na czym tak naprawdę polega wolność. To nie kłanianie się burakom i oddawanie hołdu miernocie intelektualnej, a uczenie się szacunku do samego siebie. Kiedy już przejdziesz etap „zdrowego egoizmu”, będziesz mógł udzielić „szczerego wsparcia” osobom, które kochasz.
Morał z tej bajki jest taki – zanim zechcesz zmieniać świat, zmień siebie. Zastąp również patos poczuciem humoru i naucz się traktować porażki niczym wypadki przy pracy, a nie coś, od czego zależna jest Twoja przyszłość.
Elvis Strzelecki