Cienie Wibo posiadam w dwóch zestawach kolorystycznych o nazwach My Soul (mleczna biel i ciemny szary) oraz Spanish Love (jasny beż i brąz). Oba z serii Fashion Colors z pięknym kwiatowym tłoczeniem na wierzchu.
My Soul są to cienie o bardzo miękkiej konsystencji, perłowe z mieniącymi się drobinkami. Bardzo łatwo się je nakłada. Lekko osypują się. Nakładane na powiece wyglądają identycznie jak w opakowaniu. Razem tworzą udany duet kolorystyczny do stworzenia np. smoky eye..
Spanish Love to matowe cienie o suchej i dość twardej konsystencji. Ciężko się je nabiera pędzelkiem i równie ciężko pracuje się nimi na powiece. Natomiast dobrane kolory są idealne do wykonania dziennego makijażu oka.
Cienie Lovely to dwa zestawy z serii holograficznych cieni do powiek – numer 07 (ciepły beż i brąz) oraz numer 08 (metaliczna zieleń i kremowa biel). Oba zestawy wyglądają genialnie w opakowaniu. Niestety cienie z tej serii są bardzo słabo napigmentowane. Nabrane na palec wyglądają przyzwoicie. Na powiece zaś wyglądają blado i nieodzwierciedlaną odcienia w opakowaniu. Zestawy te podobnie jak Spanish Love z Wibo są o twardej konsystencji, lecz nie osypują się.
Wszystkie posiadane przeze mnie cztery zestawy cieni są mało trwałe – utrzymują się na powiece około 3 godzin (bez bazy). Natomiast przy użyciu bazy utrzymują się prawie cały dzień. Niestety pod wieczór odrobinę blakną. Ogromnych ich plusem jest to, że nie zbierają się w ciągu dnia w załamaniu powieki.
Klaudia Niemiec