W ostatnim czasie bardzo polubiłam peelingi do ciała. Ciągle próbuję czegoś nowego. Dużo dobrego słyszałam o serii kosmetyków Alterra, która dostępna jest w sieci drogerii Rossman. Do tej pory nie miałam żadnego z nich i bardzo żałuję.
Przez ostatnie kilka tygodni stosuję peeling pod prysznic pomarańcza i cukier trzcinowy. Zgodnie z zaleceniami producenta, używam go 2 razy w tygodniu. Już po zobaczeniu tego kosmetyku, zadowolił mnie fakt, że peeling ten jest kosmetykiem naturalnym, nie zawierającym syntetycznych barwników, substancji zapachowych i konserwujących, silikonów, parafiny i innych związków olejów mineralnych.
Peeling mieści się w tubce z miękkiego plastiku, w której otrzymujemy 200 ml produktu. Na opakowaniu umieszczono naklejkę z informacjami dotyczącymi peelingu w języku polskim – super pomysł – oraz skład peelingu. Tubka jest zamykana na klasyczny klik, nie sprawia problemów z wyciskaniem produktu.
Konsystencja peelingu jest średnio gęsta, drobinki malutkie w dużej ilości, dość ostre. Zapach ładny, przyjemny, szkoda, że nie utrzymuje się dłużej na skórze. Peeling łatwo rozprowadza się na skórze, ale niestety dość słabo się pieni.
Peeling w swoim działaniu jest bardzo delikatny, łagodnie oczyszcza skórę. Nie zauważyłam, aby produkt ten nawilżał skórę – także jej nie wysusza. Po użyciu peelingu, skóra jest zdecydowanie bardziej gładka, milsza w dotyku. Peeling jest wydajny, stosuję go już kilka tygodni i wiele go nie ubyło.
Jeśli chodzi o cenę, to jest ona zdecydowanie niewygórowana – kosztuje zaledwie 8,99 zł.
Będę do niego wracała, bo jest tego warty!
Patrycja Miczek