Niezbyt często używam kosmetyków do stylizacji włosów. Na co dzień kładę nacisk głównie na pielęgnację – dopasowany do moich potrzeb szampon, dobra odżywka…Ale czasami zdarza się wielkie wyjście, kiedy to nasza fryzura wymaga odpowiedniego ogarnięcia i ułożenia 😉
Jestem „szczęśliwą” posiadaczką włosów dość cienkich i delikatnych, zatem aby dodać im objętości stosuję Piankę do włosów Volume Mousse Podwójna Objętość Taft, od Schwarzkopf.
Kulkę wielkości orzecha wcieram w wilgotne włosy, poczynając od nasady aż do połowy ich długości. Następnie suszę włosy z użyciem okrągłej szczotki do modelowania. Efekt – burza włosów! Nie zwisają one bezwładnie wokół twarzy, są ujarzmione i lekko usztywnione. Mam wrażenie że jest ich sporo więcej. Co istotne – włosy nie są sklejone, nie widać że był na nie stosowany jakiś „wspomagacz”;) Zostawiam je rozpuszczone lub delikatnie podpinam – w obu przypadkach efekt utrzymuje się bez zarzutu. Pianka nie powoduje przetłuszczania się włosów i bez problemów można ją usunąć podczas szczotkowania.
Opakowanie pianki to pojemnik z dyfuzorem w energetycznym zielonym kolorku. Smukły i wysoki, zwężony „w tali”. Pojemność 200 ml.
Sama pianka ma tendencję do pomnażania swojej objętości – wystarczy wycisnąć na dłoń niewielką ilość aby móc pokryć nią średniej długości włosy.
Pachnie świeżo i lekko cytrusowo, przynajmniej takie mam wrażenie 😉 Zapach utrzymuje się na włosach jeszcze jakiś czas po nałożeniu.
Na koniec ciekawostka – producent zastosował w piance formułę Thermo-All-Around-Protection, która zawiera składnik nawilżający i ochrania włosy przed gorącym powietrzem suszarki. To lubię!
Zalety:
- delikatnie ale skutecznie ujarzmia włosy
- zwiększa objętość
- nie skleja
- łatwo się wyczesuje
- nie przetłuszcza włosów
- przyjemnie pachnie
- wydajna
- formuła chroniąca włosy przed gorącym powietrzem
Wady:
- brak
Moja ocena: 5/5
Agnieszka Wysocka