Pękające naczynka to problem z którym boryka się niejedna z nas. Choć moja cera nie jest stricte takim właśnie typem to jednak często męczę się z zaczerwienieniami czy podrażnieniami. Zwłaszcza okres jesienno-zimowy obfituje w takie niespodzianki, zatem właśnie teraz postanowiłam wypróbować nawilżający krem arnikowy polskiej marki Floslek.
Opakowanie kremu dość niepozorne, ale po co wymyślać kiedy zawartość broni się sama 🙂 Niewielka tuba z elastycznego plastiku kryje w sobie standardową pojemność 50 ml. Szczelna zakrętka dzielnie broni dostępu do wnętrza, dobrze dolega, bez problemów daje się nią manewrować. Trochę szkoda że nie została zakończona zatrzaskiem – jej odkręcanie przy każdym użyciu bywa ciut męczące. Szata graficzna stonowana, utrzymana w jasnych tonacjach, na froncie motyw nawiązujący do głównego składnika kremu.
Formuła kosmetyku jest lekka a przy tym niezwykle odżywcza – po nałożeniu zostawia przez kilka minut film na twarzy, który następnie ładnie się wchłania, a skóra pozostaje wygładzona i dobrze nawilżona. Został przeznaczony do stosowania na dzień, zdaje egzamin nałożony pod makijaż – nie tylko ładnie współgra z podkładami i nie roluje się pod nimi ale spełnia także funkcję bazy wyrównującej koloryt skóry. Jego delikatnie zielonkawy kolor bowiem to naturalny barwnik którego zadaniem jest maskowanie zaczerwienień. Zapach niezwykle delikatny i subtelny, choć przywodzi na myśl jakieś apteczne aromaty zupełnie mi to nie przeszkadza 😉
Krem bez wątpienia spełnia zadania jakie przed nim postawiono – niweluje zaczerwienienia, zmniejsza częstotliwość ich występowania a także nasilenie. Przy regularnym używaniu tworzy na skórze coś na kształt bariery ochronnej doskonale chroniąc ją przed utratą wilgoci, co cenne jest w tym trudnym dla skóry czasie. Prócz tego doskonale nawilża i odżywia skórę a także regeneruje drobne podrażnienia. Twarz odzyskała ładny równomierny koloryt. Dodatkowy plus za ochronę przeciwsłoneczną – krem posiada faktor SPF 15.
Krem z arniką na pewno zasługuje na uwagę. Sprawdzi się nie tylko u osób zmagających się z problemem pękających naczynek, ale także u wszystkich tych, których cera jest wrażliwa, skłonna do podrażnień i zaczerwienień. Linia zapewnia nam delikatną ale skuteczną pielęgnację oraz stopniowe złagodzenie nękających skórę problemów. Nie twierdzę że moja jest już bez skazy, ale wszystko na dobrej drodze 😉
Cena ok 20 zł / 50 ml, dostępny na stronie producenta oraz w aptekach.
Agnieszka Wysocka