Biovax Naturalne Oleje

Opublikowane 2014-12-02 19:54

Moje włosy, które przechodzą burzę metamorfoz, a ostatnimi czasy są traktowane farbami blond, same z siebie nie wyglądają zbyt zdrowo. Dla mnie ich pielęgnacja jest czymś niezwykle ważnym, więc produkt który średnio się spisał nie będzie u mnie mile widziany. Marka Biovax wyszła na przekór moim oczekiwaniom i stworzyła odżywkę, która mimo niezachęcającego składu sprawiła, że moje kosmyki wyglądają znacznie lepiej. 

Odnosząc się do składu – olej kokosowy jak i arganowy nie sprawdzają się na moich włosach w formie solo. Dlatego podeszłam do maseczki z małym grymasem na twarzy, jednakże musiałam dać jej szansę. I o ile oleje solo nic nie dawały, to kombinacja zawarta w produkcie zdołała dogłębnie odżywić włosy. Szczota się zmiękczyła, pasma jak po odjęciu ręką odzyskały sprężystość, a ich układanie nie sprawiało mi problemu. Można by rzec, że mamy do czynienia z samymi superlatywami, ale nie.  

Produkt ma też swoje wady – otóż nałożony na włosy w większej ilości, przy samej skórze  (dodatkowo w czepku owiniętym ręcznikiem) może narobić sporo kłopotów… takich jak świąd skóry głowy i łupież. W pierwszej aplikacji przedobrzyłam i niestety musiałam umyć głowę. Przy kolejnych starałam się omijać nasadę, a dodawałam maskę od połowy w dół – i  tutaj spisała się znakomicie. 

Całość umila zapach, który ciepło otula i długo się utrzymuje. Moje loczki dzięki masce wyglądają naprawdę efektownie. Jedynie co bym zmieniła to opakowanie – myślę, że tuba byłaby lepsza. Teraz do produktu dostaje się woda i rozcieńcza maskę.

Patrycja Borcz