„Może to głupio zabrzmi, ale chyba, z powodu Carrie ludzie tego ode mnie oczekiwali” – mówi SJP. Ale to wcale nie jest głupi pomysł i Sarah Jessica zamierza wprowadzić go w życie razem z Georgem Malkemusem, CEO marki Manolo Blahnik. Linia będzie się nazywać SJP i, wraz z torebkami i trenczami, będzie dostępna na początku przyszłego roku, wyłącznie w domu towarowym Nordstrom.
„To będzie kolekcja, która ubierze każdą kobietę od stóp do głów”. twierdzi Parker. „Założysz buty i trencz , na ramieniu powiesisz torebkę i one opowiedzą historię o Tobie”. Oczywiście, że ostatnią rzeczą, której potrzebuje aktorka i świat to jeszcze więcej butów i torebek. Dlatego celem SJP jest zaoferowanie czegoś innego, czegoś w stylu oldskulowych marek z tradycjami jak Charles Jourdan i Maud Frizon. „Chcemy dobrać kolory w niezwykły sposób ( …). A jeśli chodzi o torebki mamy w zamyśle koniec lat 70-tych i początek 80-tych, kiedy to kobiety nosiły torebki dla torebek, a nie dla dzwoneczków, gwizdków i innego żelastwa”. – wyznaje Parker. Innymi słowy nie będzie kryształków ani piór, które filmową Carrie niemal doprowadziły do bankructwa.
Ceny butów to $200 – $ 300, torebki będą kosztować około $700. Wszystko będzie produkowane w Europie i Nowym Jorku.
Cóż, trzymamy kciuki i czekamy z niecierpliwością na przyszły rok.
(przygotowane w oparciu o www.vogue.com)