Gdy otrzymałam ostatnio do testów Tradycyjne polskie szare mydło lekko się zdziwiłam, ostatnio po cesarskim cięciu miałam zalecenie by go używać na ranę jednak wybrałam octanisept bo mydła w sklepie nie dostałam. Zdziwiona przyjrzałam się mu uważnie, bo takie jakieś inne niż te, które znałam kiedyś, o inna firma to dlatego! Mydło, które dostałam produkowane jest przez firmę Barwa, testowałam kiedyś ich kosmetyki do twarzy, więc markę kojarzę. No ale co zrobić z tym szarym mydłem? I wtedy sobie przypomniałam, że jak byłam mała i chodziłam ze swoimi alergiami do dermatologa kazał mi szarym mydłem myć twarz, ciało, dłonie i włosy. Włosy było najciężej bo mydło się nie pieniło, zawsze miałam gęste i grube włosy i to szare mydło wtedy było udręką.. ale przypominam sobie też, że gdy przestałam używać żeli i szamponów i całkowicie przerzuciłam się na szare mydło przestałam mieć problemy z uporczywymi skutkami alergii. A co mi szkodzi spróbować znowu? Pomyślałam.
Co obiecuje producent?:
- 100% produkt naturalny stworzony na bazie oleju palmowego
- 100% naturalnego mydla bez alergenów, barwników i zapachu
- idealny kosmetyk dla osób z wrażliwą skórą
- tradycja sięgająca 1949 roku.
Szare, tradycyjne polskie i w 100% roślinne mydło schowane jest w ekologicznym, przyjaznym dla oka i środowiska szarym papierze. Kostka ukryta w środku ma 100 g, jest inna niż te szare mydła, które kojarzę – jest biała i owalna, bardziej przypominająca teraźniejsze mydła. Zapach, no i właśnie niby jest bezzapachowe ale lekki zapach ma, oczywiście jest to zapach pewnie jakiś fabrykantów jednak nie jest intensywny, nie pozostaje na skórze. Pieni się całkiem dobrze to mydło i jest bardzo wydajne.
Skład: odium Palmate, Sodium Palm Kermelate, Aqua, Glycerin, Palm Acid, Palm Kernel Acid, Sodium Chloride, Titanum Dioxide, Tetrasodium EDTA, Etidronic Acid
Wypróbowałam to mydło na twarzy, skóra jest ładnie umyta, mydło doskonale pozbywa się resztek makijażu, nie jest sucha – wręcz przeciwnie, lekko natłuszczona, czysta i świeża. Po tygodniu stosowania zauważyłam zmniejszenie się ilości plam i zaskórniaków na mojej twarzy. Spróbowałam raz umyć nim włosy, były dziwnie szorstkie, ciężko się je myło a później czesało jednak skóra głowy mnie nie swędziała jak po szamponach. Raz za namową mamy zaprałam nim bluzeczkę córeczki i również świetnie się sprawdziło. Jednym słowem świetne rozwiązanie dla osób z wrażliwą skórą, dobre też na wyjazdy – zamiast kosmetyków do demakijażu, mycia, szamponów, proszku do prania można wziąć ze sobą kostkę szarego mydła.
I teraz uwaga uwaga najlepsze – kostka szarego mydła marki BARWA kosztuje zawrotne 2 zł !!! Naprawdę ciężko w to uwierzyć, chyba czas wracać do korzeni.
Widzę jedynie zalety tego produktu, moja ocena to 5+ 🙂 z przyjemnością będę po nie sięgać jeszcze długo.
Joanna Sudak