Promienna, świeża i wypoczęta cera w kilka minut - czy to możliwe?

Magazyny, telewizja, Internet – wszędzie jesteśmy kuszone reklamami produktów, które w parę sekund zrobią z naszej cery przedmiot zazdrości innych kobiet. „Promienna, świeża, wypoczęta” – to najczęściej padające słowa, po których zastanawiamy się – czy to rzeczywiście możliwe, taki efekt w kilka chwil? Odpowiadamy – nie zawsze. Jeśli nie spałaś kilka ostatnich nocy, możesz zamaskować cienie pod oczami, ale już wymalowane w nich zmęczenie na pewno nie doda cerze świeżości. Jeśli właśnie spędziłaś 30 minut na wyciskaniu tego i owego – trudno, by jakikolwiek kosmetyk sprawił, by skóra była promienna. Ale jeśli po prostu jak zwykle wstałaś rano i chciałabyś poświęcić dziesięć minut na to, by cera wyglądała ładniej – kilka zabiegów może sprawić prawdziwe cuda.

DO BIEGU, GOTOWI… START!  MINUTA 1:
Pierwszym punktem programu jest oczyszczanie. Choć sen jest bez wątpliwości kosmetykiem najlepiej wpływającym na cerę, po kilku godzinach drzemania trzeba zmyć to, co pojawiło się na skórze – czyli głównie łój. Użyj sprawdzonego kosmetyku dopasowanego do potrzeb Twojej skóry. Odpowiednio dobrany doda Ci pierwszego wrażenia czystości i świeżości, stworzy też idealne pole do popisu dla pozostałych zabiegów.

MINUTA 2: ODSŁANIAMY PIĘKNO, CZYLI ZŁUSZCZANIE
Nie ma niczego dziwnego w tym, że ciągle zapominamy o robieniu peelingu. Nieustanny pośpiech powoduje, że wieczorem maksimum naszych możliwości to posmarowanie się balsamem, a rano wykonanie zabiegu wydaje się być zbyt czasochłonne. Dla wyższego dobra możesz jednak ominąć pewne kroki i czasem zrobić sobie peeling ekspresowy - czyli użyć żelu z drobinkami. Umycie nim twarzy z dołączeniem kilku dodatkowych, masujących twarz ruchów zajmie Ci nawet mniej, niż wspomnianą minutę.

MINUTA 3: WODA ZE SŁOICZKA
Nie bez powodu ogromna większość kosmetyków ma w swojej liście zadań nawilżanie. Sucha skóra rzuca się w oczy, nabiera złego kolorytu, dodaje lat. Poświęć więc sześćdziesiąt sekund na dokładne wmasowanie odpowiednio dobranego kremu i poczekaj chwilkę na jego wchłonięcie. To jedna z najbardziej cennych minut dla Twojej skóry. Pamiętaj jednak, aby za bardzo nie przyzwyczajać się do jednego kremu (chyba, że tylko on jest tolerowany przez Twoją skórę). Zmiana kosmetyków jest konieczna nie tylko ze względu na „przyzwyczajanie się” cery do składników odżywczych, ale też z powodu zmiennych okoliczności. Teraz, kiedy panują wyższe temperatury i skóra nie potrzebuje już ochrony przed mrozem, czas zmienić specyfik na lżejszy.

MINUTA 4: KREM POD OCZY
Gdy chodzi o nawilżanie, wiele z nas poprzestaje na kremie do twarzy. Kosmetyk pod oczy wydaje się być zbędny, skoro smarowałyśmy już całą twarz. Nic bardziej mylnego. Okolice pod oczami są niezwykle delikatne, a już małe zaniedbania w tej sferze powodują widoczne efekty. Warto więc poświęcić kilkanaście sekund na nałożenie specyfiku, który odpowiednio nawilży i napnie skórę pod oczami, tym samym dodając jej świeżości.

MINUTA 5: BAZUJ NA WIEDZY
Choć niektórzy wyśmiewają kolejne kroki pielęgnacji kobiecej twarzy, zwłaszcza słysząc o „następnej warstwie” jaką ma być baza pod podkład, nie warto zwracać na to uwagi. Baza pod podkład jest wielofunkcyjna, a jej stosowanie nie ma nic wspólnego z uzyskaniem efektu „maski”, którego boją się niektóre panie. Wybierając kosmetyk w sklepie, zwróć uwagę na jego przeznaczenie – choć najlepszy efekt dają produkty z połyskiem, nie poleca się ich dla cery tłustej.

MINUTA 6: GRUNT TO DOBRY PODKŁAD
Pamiętaj – wybieraj zawsze podkład o ton jaśniejszy od Twojej cery. W przypadku tego kosmetyku, jest to jedyna metoda na uzyskanie prawdziwego efektu promiennej skóry. Dokładnie rozprowadź podkład, nawet, jeśli miałoby Ci to zająć dodatkowe pół minuty. Upewnij się, czy w pewnych miejscach (brwi, włosy przy skroniach) nie powstały nieestetyczne ślady.

MINUTA 7: GDZIE PODKŁAD NIE MOŻE, TAM KOREKTOR POŚLE
Istnieją różne „szkoły” mówiące o sposobach nakładania korektora – niektórzy zalecają, by stosować go przed podkładem, inni – że tuż po nim. My polecamy drugą z wymienionych metod, ponieważ dobry podkład potrafi zakryć niektóre przebarwienia, zmniejszając tym samym potrzeby użycia korektora. Pamiętaj, że istnieją różne rodzaje tych kosmetyków – dla uzyskania najlepszego efektu warto zaznajomić się z ich przeznaczeniem.

MINUTA 8: RÓŻDŻKA ZWANA BIAŁĄ KREDKĄ
Choć stosujemy ją do oczu, uzyskany efekt wpływa także na świeży wygląd cery. Użyj jej zatem na dolnej, wewnętrznej powiece, by optycznie powiększyć oko i dodać spojrzeniu blasku. Sięgnij po tę „białą broń” zwłaszcza, kiedy często zauważasz w tych okolicach zaczerwienienia – one, jak wiadomo, skutecznie umniejszają naszą atrakcyjność.

MINUTA 9: RÓŻ… I JUŻ!
Kilka muśnięć i spektakularny efekt? To musi być róż. Chcąc uzyskać wrażenie świeżości, wybierz taki kosmetyk, który ma barwę… no właśnie, różu. Choć odcienie brzoskwini czy moreli także pięknie modelują twarz, warto zostawić je na wieczór. Pamiętaj jednak, że co za dużo, to niezdrowo – by twarz wyglądała naturalnie, wystarczy odrobina kosmetyku. Na koniec – uśmiechnij się. Masz ku temu powody, bo potrafisz zadbać o piękny wygląd w dziesięć minut, a poza tym - dopiero wtedy uzyskasz naprawdę promienny, świeży efekt na swojej twarzy.

Komentarze
Jeśli jesteś człowiekiem to przesuń suwak w prawo
  PRODUKT TYGODNIA  
produkt tygodnia
  PORADY  
Pielęgnacja zaczyna się od kąpieli

Pierwszą czynnością pielęgnacyjną w naszym życiu jest kąpiel. Począwszy od tej, pełnej symboliki, oczyszczającej, tuż po narodzinach, aż po codzienny rytuał ...

Pięć sposobów na skórę naczynkową

Skóra naczynkowa to problem wielu kobiet. Na ich powstanie wpływa wiele czynników – estrogeny, menopauza, fototyp skóry i inne, ale niezależnie od powodu ich ...

Jak poprawić kondycję skóry?

Jeśli usilnie staramy się zapobiec przebarwieniom, nawrotom zmian trądzikowych czy wreszcie pojawianiu się zmarszczek, polegając jedynie na podstawowej pielęgnacji ...

  POPULARNE  
Nowy podkład Rimmel Match Perfection
"50 twarzy Greya" - film: kto zagra główne role?
10 najmodniejszych stylizacji męskiego zarostu na 2016 rok
Nowe oblicze Greya - Recenzja