Perfumowany Savoir-vivre, czyli zasady stosowania perfum

Czasy, w których kobiety kupowały sobie perfumy „całoroczne” i używały ich przy wszelkich okazjach, powoli mijają. Jesteśmy coraz bardziej świadome tego, że różne zapachy przeznaczone są na różne okazje, a i ich używanie nie musi (i nie powinno) polegać na kilkakrotnym popsikaniu ubrania przed wyjściem. Problem polega na tym, że stojąc przed wypełnioną po brzegi sklepową półką nie bardzo wiemy, jak te szczątki informacji wprowadzić w życie, czyli, mówiąc dokładnie – co właściwie kupić, kiedy i jak używać. Przychodzimy z pomocą – oto perfumowy savoir – vivre.

CZY ZAKŁADASZ MINI SPÓDNICZKĘ NA ROZMOWĘ KWALIFIKACYJNĄ?
Perfumy są elementem naszego stroju i musimy do tego podchodzić bardzo poważnie. Zapach mówi o nas wiele – i bynajmniej nie tylko to, że ot, „ładnie pachniemy”. Co więcej, odpowiednie nuty zapachowe powinny pasować nie tylko do naszych upodobań, ale też do stroju i okazji. Weźmy przykład ciężkich, zmysłowych perfum – ich zadaniem jest zbudowanie wokół noszącej aury seksapilu, zmysłowości, to znak: „Czuję się seksowna i chcę być tak odbierana”. Tak wyraźny komunikat powinien być zastrzeżony tylko i wyłącznie na romantyczne chwile. I dlatego nadawanie go, np. podczas rozmowy kwalifikacyjnej czy uroczystego obiadu jest błędem.

Ogólne wytyczne dotyczące stosowania perfum na poszczególne okazje nie zabierają nam możliwości wyboru – są tylko delikatną wskazówką, jak być odbieraną dokładnie tak, jak tego prragniemy. I tak, do pracy dobre są zapachy drzewne, „aseksualne”, z nutami jodły czy szkockiej sosny. Na wiosenny spacer czy niezobowiązujące spotkanie ze znajomymi warto „założyć” coś lekkiego, kwiatowego, wyczuwalnego tylko delikatnie, a na wspomnianą randkę – perfumy z dodatkiem piżma.

CO ZA DUŻO TO… NACHALNIE
Jednym z bardzo ważnych punktów perfumowej etykiety jest używanie zapachu w niedużych ilościach. Pryśnięć powinno być tym mniej, w im większym zatłoczeniu będziemy przebywać. Jeśli ktoś zaprotestuje – ale zaraz, to oznacza, że w autobusie czy w kościele w ogóle nie powinniśmy pachnieć perfumami!, to będzie miał rację. Nawet najpiękniejszy zapach nie jest mile widziany w tzw. „ścisku”. I nasza osobista, wielka miłość do konkretnych perfum nie jest tu usprawiedliwieniem.

ZAPACHOWY MISZ-MASZ
Przy codziennej higienie używamy wielu środków – praktycznie każdy z nich pozostawia na naszym ciele określony zapach. Krem do twarzy, antyperspirant, balsam do ciała, mgiełka do włosów, krem do rąk czy nawet płyn do płukania tkanin – używanie wszystkich tych specyfików w zupełnie przypadkowy sposób i dorzucenie do tego zapachowego worka perfum o zupełnie odmiennej nucie, z pewnością nie przysporzy żadnej kobiecie elegancji. Nie oznacza to oczywiście, że nagle mamy przestać myć włosy czy kremować dłonie – warto jednak zadbać, by wszystkie te kosmetyki miały podobną linię zapachową.

ZAPACHOWY KOSZMAR
Jednym z najgorszych pomysłów, na jaki możemy wpaść, jest „przykrywanie” zapachu potu aromatem perfum. Nie łudźmy się, że może jednak się uda – to nigdy nie zdaje egzaminu. Jeśli nie mamy możliwości, by wziąć prysznic, lepiej zrezygnujmy z perfumowania się w ogóle - unikniemy zwracania na siebie uwagi jeszcze bardziej nieznośną dla nosa wonią. Dobrym rozwiązaniem na przyszłość jest też noszenie w torebce nawilżanych chusteczek, które zapewnią choć minimalne poczucie czystości w niekomfortowych sytuacjach.

POGODA
Czy perfumy powinniśmy dobierać także pod względem pogody? Oczywiście! Wyobraźmy sobie upalny dzień, w którym już od samej temperatury powietrze wydaje się być znacznie cięższe. Nieprzypadkowo o tej porze roku pragniemy świeżości, delikatności, orzeźwienia. Widać to w naszych ubraniach, rozrywkach czy upodobaniach kulinarnych – to, co świeże, sprawia nam przyjemność. Pojawienie się w tych okolicznościach ciężkiego, zmysłowego zapachu może wręcz wywołać ból głowy i z całą pewnością nie przysporzy przybyłej nam dobrej opinii dotyczącej gustu. Wybierajmy zatem delikatne, kwiatowe i cytrusowe aromaty, a dla zapewnienia sobie najdelikatniejszego efektu lepiej skusić się na tzw. mgiełkę zapachową, niż perfumy.

KILKA KWESTII TECHNICZNYCH
Dobór odpowiedniego zapachu to nie wszystko – trzeba też wiedzieć, w jaki sposób używać perfum pod kątem… nazwijmy to technicznym. Doradcy od wizerunku twierdzą zgodnie, że wybrany przez nas zapach powinien być delikatnie wyczuwalny tylko przez osobę, która się do nas zbliży na odległość około pół metra. Jest kilka sposobów na to, by to osiągnąć.

Godna polecenia jest metoda „mgiełki” zapachowej, która polega na tym, że najpierw pryskamy perfumom w przestrzeń, a następnie przechodzimy przez tę chmurę zapachu. W ten sposób perfumy delikatnie na nas opadają i pachną bardzo subtelnie. Istotna wskazówką używania perfum jest ta, by ich nie wcierać. Nie pocieramy zatem nadgarstków, nie trzemy dekoltu dłońmi. Pozwalamy skórze naturalnie wchłonąć specyfik – zapobiegnie to także powstawaniu podrażnień. Rady na temat odpowiedniego noszenia zapachów dają też gwiazdy światowego formatu.

Kilka tygodni temu jedna z nich - piękna Halle Berry, stwierdziła, że idealne miejsce na kilka kropel perfum znajduje się… między nogami. Dwuznaczne określenie natychmiast wykorzystały serwisy plotkarskie, robiąc niepotrzebnie zamieszanie ze wskazówki, by nanosić perfumy na wnętrze ud. Z pewnością jest to metoda warta wypróbowania.

Sposób nanoszenia zapachu zależy też, a jakże, od jego rodzaju. Specjaliści twierdzą, że na miejsca, gdzie pulsuje krew (np. nadgarstki) nanosić zapachy zmysłowe, bardzo kobiece. Lekkie, owocowe i kwiatowe aromaty powinny być nakładane na okolice, w których delikatnie zaznaczają się kości (np. obojczyki).

Co równie istotne – nie perfumujemy się przed wyjściem, lecz godzinę wcześniej. Nie chodzi tu tylko o to, by nie pachnieć zbyt mocno. Dzięki odstępowi czasu zapach zacznie pięknie współgrać z naszą skóra i nabierać wyjątkowej, charakterystycznej tylko nas, barwy.

Karolina Wojtaś

Komentarze
Jeśli jesteś człowiekiem to przesuń suwak w prawo
  PRODUKT TYGODNIA  
produkt tygodnia
  PORADY  
Pierwszy raz w gabinecie? Czas na mezoterapię!

Jeszcze kilkanaście lat temu medycyna estetyczna kojarzona była z możliwościami zarezerwowanymi dla ludzi bogatszych. Dziś jej osiągnięcia znajdują się w ...

Atopowe zapalenie skóry – te fakty musisz znać!

Atopowe zapalenie skóry to jedna z najczęściej rozpoznawalnych chorób skóry, mimo to wciąż powszechnie funkcjonuje wiele mitów, które należy obalić. Jedno ...

Nie bój się retinolu!

O jego zaletach możemy opowiadać bez końca! Stosowany w kosmetykach potrafi przynosić znakomite efekty! Jednak do kuracji z retinolem należy się właściwie ...

  POPULARNE  
Nowy podkład Rimmel Match Perfection
"50 twarzy Greya" - film: kto zagra główne role?
10 najmodniejszych stylizacji męskiego zarostu na 2016 rok
Nowe oblicze Greya - Recenzja