Droga do idealnej cery czyli reportaż z zabiegu

Żyjemy w czasach gdzie większość z nas spędza połowę swojego życia w pracy, w klimatyzowanym pomieszczeniu. Jest to zarówno przywilej, zwłaszcza podczas wielkich upałów jak również katorga, głównie w kontekście jakości naszej skóry. Dokładając do tego fakt, że zamiast sięgać po szklankę wody z cytryną na czczo pijemy kawę w pośpiechu, a stres towarzyszy nam na każdym kroku mamy mieszankę wybuchową. Negatywne skutki takiego życia i postępowania odbijają się nie tylko na naszym zdrowiu ale również na naszym wyglądzie, zwłaszcza na cerze, o której mówi się, że stanowi publiczną wizytówkę człowieka. A co zrobić gdy do tego wszystkiego mamy jeszcze cerę mieszaną, tłustą czy trądzikową, ze skłonnościami do wyprysków?

Odpowiedź na to pytanie jest prosta… peeling dyniowy. Miąższ dyni to źródło witamin: C, B1, B2, B6, PP oraz K. Zawiera też dużą ilość beta-karotenu, który w skórze zamienia się w pochodną witaminy A, normalizującą funkcjonowanie gruczołów łojowych. Terapeutyczny Zabieg Dyniowy wykorzystuje moc probiotyków z dyni, które są otrzymywane w procesie organicznego rozkładu dyni i działają bakteriostatycznie.

Wybór miejsca na wykonanie peelingu, nie był przypadkowy. Poprzedziłam go wnikliwym wywiadem i dopiero wtedy, bez obaw, powędrowałam do WellDerm, aby oddać się w fachowe dłonie Pani Uli, która krok po kroku wyjaśniła mi przebieg zabiegu i poinformowała jakie daje efekty oraz jakie są przeciwwskazania do jego wykonania.

Peeling dyniowy jest rewelacyjnym zabiegiem dla osób, które borykają się ze skłonnością do wyprysków i zanieczyszczeń. Zmniejsza on bowiem łojotok, ogranicza tworzenie się zaskórników i zmian zapalnych, a dzięki zawartości substancji przeciwzapalnych oraz komórek macierzystych z pomarańczy i lilaka pospolitego matuje skórę, rozjaśnia i odpowiednio nawilża. Nawet po kilku minutach takiego peelingu można poczuć różnicę. Zabieg dyniowy ma wszak jedną niewątpliwą zaletę - nie musimy obawiać się podrażnienia i widocznego złuszczania. Oczyszczanie oraz przebudowa skóry przebiega łagodnie, dzięki czemu zabieg nie stanowi przeszkody w normalnym funkcjonowaniu. Jak twierdzi Urszula Chodorska-Lema z WellDerm, można go wykonywać raz na jakiś czas, kiedy czuje się, że skóra traci nawilżenie i jest odwodniona, matowa, szara. Jeśli jednak chcemy podziałać terapeutycznie, zaleca się serię 3-7 zabiegów co dwa tygodnie.

W WellDerm są wykonywane najróżniejsze zabiegi od pielęgnacji twarzy i ciała, a także bardziej inwazyjne zabiegi za pomocą specjalistycznej aparatury.

Komentarze
Jeśli jesteś człowiekiem to przesuń suwak w prawo
Viki (83.6.137.*)    |    21.11.2016 godz.22:29

Ktoś jeszcze był u nich na zabiegu? którą kosmetyczkę polecacie?

  PRODUKT TYGODNIA  
produkt tygodnia
  PORADY  
Czarny bez i cynk - bezcenne dla zdrowia twojej rodziny

Czarny bez to jedna z najstarszych roślin leczniczych. Od wieków kwiaty i owoce czarnego bzu wykorzystuje się przy przeziębieniach, gorączce, zapaleniu krtani i ...

5 najskuteczniejszych koreańskich masek w płachcie, ...

Jadąc na urlop, najchętniej spakowałabyś tylko kostium kąpielowy, a do pielęgnacji krem z filtrem. O ile minimalizm w modzie letniej jest ok, o tyle w pielęgnacji ...

Jak dostarczyć organizmowi odpowiednie zapotrzebowanie na ...

Idzie lato, a w raz z nim większość z nas w mniejszym bądź większym stopniu postanowiła zadbać o swoją kondycję fizyczną. Czy pamiętamy, o tym, żewicząc ...

  POPULARNE  
Nowy podkład Rimmel Match Perfection
"50 twarzy Greya" - film: kto zagra główne role?
10 najmodniejszych stylizacji męskiego zarostu na 2016 rok
Nowe oblicze Greya - Recenzja